RSS
piątek, 13 stycznia 2012
bardzo ważne pytania...

Wiecie, im lepiej mówię w naszym pięknym języku, tym więcej niespodzianek odkrywam. Codziennie jeżdżę z mamusią do przedszkola autobusem nr 51 i jak już zajmę moje ulubione miejsce z przodu, to przychodzą mi do głowy różne niezmiernie ważne pytania natury językowej. Tak było również ostatnio. Bo nagle, po pół roku, zastanowiło mnie jedno: 

 

"Mamo, dlaczego się mówi, że autobusy stoją NA pętli, a nie W pętli? Przecież nie stoją NA dachu pętli..."

 

Nie wiem dlaczego, ale pokrętna odpowiedź mamusi, nie wydała mi się satysfakcjonująca... 

Jeśli ktoś zna odpowiedź, która mnie zadowoli, uprzejmie proszę o jej udzielenie...

Pozdrawiam

E. 

15:14, ingella
Link Komentarze (1) »
środa, 21 grudnia 2011
życzonka...

Kochani. Jutro wyjeżdżam w Wielką Podróż na Mazury do babci G. i dziadka T. Nie będe więc obecny nawet w cyberprzestrzeni (bo będe obecny jedynie przy stole i pod choinką). Życzę Wam wobec tego wielu wielu łask, kóre przyniesie mały Jezus (tak a propos, widziałem ostatnio tę scenę na Jasełkach w przedszkou i mówię Wam, mega się wzruszyłem. Nie mogę tylko na razie odgadnąć, jaka jest rola tego pana stojącego przy żłóbku, bo przecież tatusiem Jezusa jest Bóg, a na tego Józef wołali. Nic to, kiedyś mi mamusia na pewno wytłumaczy).

 

Oprócz tych wielu łask i zdrowia, życzę również wielu łakoci i pięknych podarków od...no właśnie, Mikołaja, czy Gwiazdora? Szczerze mówiąc mam ostatnio mętlik w głowie: w domu mówią, że przyjdzie Mikołaj, w przedszkolu odwiedził nas Gwiazdor (a moze po prostu ten, co wczoraj był w przedszkolu to Mikołaj, ale Celebryt? No wyglądał na zakochanego w samym sobie...) 

 

A w Nowym Roku niech się wam po prostu szczęści!!!

Radosnych i  spokojnych Świąt!*

 

*do życzeń dołączają się Rodzice. Jakby nie umieli sami takich sformułować... ech, zawsze na gotowe przychodzą... 

09:36, ingella
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 grudnia 2011
mnogość ciotek...

Wiecie, zauważyłem ostatnio, że prowadzimy chyba (to znaczy rodzice prowadzą) tak zwany dom otwarty. Ciągle ktoś do nas wpada, przychodzi, zachodzi, dzwoni, żebyśmy my wpadli, zaszli, przyszli. I tak w kółko. A najwięcej przychodzi ciotek. Jest ich tak wiele, że musze przyznać, mam problem z zapamiętaniem: Basia, Ilona, Ola, Ania, Sylwia, Agnieszka, Jola I i Jola II, Emilka, Agata, Majka, Ula, Anitka (ta wpada niestety tylko skypowo, bo mieszka hen hen daleko :()...i mnóstwo innych, których nie pamiętam aktualnie. Jedne widuję częściej, inne rzadziej, ale kręcą sie w kółko w naszym domu. Nie mówię, że to źle, wręcz przeciwnie, fajnie - bo ja jestem z natury towarzyski zwierzak.

Ostatnio bawię się spokojnie w moim pokoju (który nota bene zmienił wygląd na bardziej poważny i dorosły: starsi wreszcie szarpnęli sie na nowe meble i zabrali te, w które mój pokój był dotychczas wyposażony, czyli stare, z demobilu i spadku po rodzicach) i słyszę jak mamusia woła:

"Ubieraj się Eryś, bo jedziemy zaraz do Ikei!"

Fajnie, lubię jeździć w gości. Zrywam się zatem i biegnę:

"Dobrze mamusiu! A gdzie mieska ta Ikeja???"

No bo to na pewno jakaś nowa ciotka, której jeszcze nie znam, bądź nie mogę sobie przypomnieć. Cóż, warto sprawdzić, bo a nuż obdaruje jakimś fajnym prezentem... 

12:57, ingella
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 grudnia 2011
miłosne rozterki...

Muszę wam powiedzieć, że się wczoraj troszkę zmartwiłem. No bo wracam do przedszkola po długiej chorobie i co widzę? Że w bliskim otoczeniu mojego ukochanego kumpla pojawiła się…kobieta. Jagoda jej na imię. No i jakoś dziwnie się zachowują razem. Jak mamusia z ciocią I. (mamą Antka) przyszły nas odebrać, to Antoś coś tam nawet bąkał o zakochaniu (zupełnie nie rozumiem, dlaczego ta tragiczna poniekąd dla mnie wiadomość tak rozbawiła mamę i ciocię – naprawdę, zero wyczucia dla zranionych uczuć!). Mówię wam, całą noc głowiłem się nad tym, jak tu rozwiązać ten problem i uratować męską przyjaźń. No i wymyśliłem, o czym poinformowałem dzisiaj mamusię smętnie dziubiąc kanapkę:

„Wiesz mamo? Chyba się dzisiaj też zakocham z Jagodą…”

21:23, ingella
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 listopada 2011
rozmowny...

Czasami muszę przyznać, że mamusia to mnie nieco denerwuje. Ciągle łazi za mną i zaczepia, to przytuli, to za uszko chwyci, a to pyta ciągle o coś, a to jeszcze coś dziwnego jej do głowy przychodzi. Chwili spokoju człowiek mieć nie może. Ostatnio doszła jej ciągła chętka na rozmowy. Nic tylko w kółko słyszę "Eryś, chodź do mamusi, porozmawiamy”. A niby o czym można ciągle rozmawiać??? Więc dzisiaj odrzekłem stanowczo, na kolejne nagabywanie:

„Nie przyjdę! SAM sobie porozmawiam!”

19:31, ingella
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 listopada 2011
mega aktywny...

Wracam z mamusią z przedszkola i ona jak zwykle wypytuje, co się dzisiaj w tym przedszkolu działo. Mówię wam, nudna jest już z zadawaniem wciąż jednego pytania: jak było? Więc ja się ostatnio wycwaniłem i jak tylko zobaczę mamusię na korytarzu przedszkola, od razu krzyczę, że było fajnie. Ale kilka dni temu to mamie nie wystarczyło i dopytywała dalej, czy ja się w tym przedszkolu dobrze bawiłem. No to ja jej na to, że się nie bawiłem.

„Nie bawiłeś się? pyta zdziwiona mamusia.

„Nieeeeeeeeeee” kręcę głową.

„To co robiłeś wobec tego?”

„A siedziałem sobie i myślałem…”

16:41, ingella
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 listopada 2011
patriota...

Wiecie, zapomniałem Wam napisać, że wychowuję się, ogólnie rzecz biorąc, w nieco konserwatywnym domu. W niedzielę chodzimy do kościoła (ja czasami nie bardzo chcę, ale w końcu ulegam – albo nie ulegam i wtedy nie idę), słuchamy nudnawej muzyki (niby nudnawa, ale umiem piosenki na pamięć i podśpiewuję, gdy nikt nie słyszy) i ogólnie rodzice uczą mnie ostatnio, że dodatkowo warto być patriotą. Że Polska, że historia i tradycja, flaga na balkonie i takie tam… Przyznam, że to słowo /„pa-try-jo-ta”/ zrobiło na mnie ogromne wrażenie, gdy pluskałem się ochoczo w wannie, a mamusia coś tam opowiadała. O miłości jakiejś, czy coś… Słuchałem sobie, bo jednak ciekawie mówiła, ale jeszcze ciekawsze było polewanie głowy dinozaura konewką. I nagle, jak zwykle w takich przypadkach, mamusia postanowiła zrobić test. Ona tak zawsze: gada coś, gada i potem przesłuchanie robi, czy zapamiętałem. Ekhm, jakie było pytanie? Acha, pytała, czy ja będę patriotą. O tak, oczywiście, przytaknąłem radośnie, bo naprawdę, ładne to słowo. I mamusia dalej drąży, że niby w takim razie, co to znaczy? Eeeeeeeeeeeee, eeeeeeeeeeee, wysilam się mocno…coś tam było o kochaniu…

„To znaczy…kochać ŻYCIE!!!!”

Naprawdę, byłem z siebie mega zadowolony. No bo któż by odpowiedział lepiej i batdzej wyczerpująco?????

PS: Gdy mamusia przestała się już śmiać (czego strasznie nie lubię – poważne tematy to nie powód do śmiechu), dodałem jeszcze:

„A pani Basia uczy nas siedzieć po TURECKU!”

To tak a propos krzewienia polskości :)

13:20, ingella
Link Komentarze (2) »
czwartek, 03 listopada 2011
Zdecydowany...

Mamusia wróciła kilka dni temu z pracy. Przyglądam się jej z zainteresowaniem, bo zauważyłem, że ma chyba na sobie nową bluzeczkę. Podchodzę i kontempluję… Fajna, w pasy, jesienne kolory. Hm, hm, hm…

„To dla mnie bluzeczka?”  pytam w końcu

„Dla ciebie?” mamusia zdziwiona. „A dlaczego dla ciebie?  Przecież to mamy bluzeczka”

„Nie, moja!!!!” odzywa się we mnie lew. Będę walczył. „Założysz mi?”

„A chciałbyś?” pyta mamusia.

„TAAAAAK” wykrzykuję radośnie na cały dom.

„Hmmmmm” mamusia wydaje się nieprzekonana „No dobrze, a podoba ci się ta bluzeczka?”

….

„Nieeeeeeeeeeee”…

18:22, ingella
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 października 2011
Ach te baby...

Muszę wam powiedzieć, że ja jestem bardzo dzielny przedszkolak. W ogóle nie płaczę jak mnie mamusia w tym przedszkolu zostawia. Bo uwielbiam przedszkole. Kumpli i koleżanki też. Tak ogólnie to kumpli mam fajnych. Też nie płaczą. Ale dziewczyny… Mamusia ostatnio wypytywała mnie o przedszkolną płeć piękną. No to ja jej wymieniam: że jest Natalka, Madzia, Anetka  - orzekłem, że to ta najładniejsza – i jeszcze Zosia i Jagódka. Mamusia zapytała, czy Zosia to ta dziewczynka, która zawsze rano płacze, jak ją mama odprowadza do przedszkola. Przytaknąłem i dodałem, że Jagódka też płacze. Mamusia zdziwiona zapytała:

„Naprawdę? Obie płaczą?

Hmmmm…jednak muszę sprecyzować:

„Rycząąąąą i rycząąąąą…Jęcząąąąąąąąą i jęcząąąąąąąąąą!!!!

19:56, ingella
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 września 2011
Odpowiedni akcent...

Tak, tak…dni w przedszkolu mijają jak z bicza strzelił. Jest coraz fajniej, przyjaciół przybywa. Naj naj najlepszy to Antek oczywiście, potem Natalka i…po jakimś czasie okazało się że Madzia też może być (rozważyłem jej kandydaturę na kumpelę, po tym, jak mamusia Madzi pochwaliła się na zebraniu dla rodziców, że Madzia ma ponadprzeciętną inteligencję). Natalka natomiast to super fajna dziewczyna w okularach, która, muszę przyznać, tańczy mega fajnie przy rurze od bilbordu (raz widziałem, zrobiła to specjalnie dla mnie, gdy czekaliśmy wspólnie na przystanku autobusowym). No więc, ekhm, mamy już zgraną paczkę. Codziennie rano wyskakuję bardzo chętnie z łóżka i pędzę do przedszkola im. Króla Maciusia I. Przyznam się wam w tajemnicy, że pędzę tam tak chętnie, ponieważ mam przed sobą cudną wizję niesłuchania zrzędzenia starszych przez całe pół dnia!

Starsi natomiast mają upierdliwy nawyk wypytywania codziennie, co ja takiego robiłem w przedszkolu. Nie mogą zrozumieć, że ja z nadmiaru wrażeń natychmiast zapominam co takiego robiłem, jak tylko wyjdę za bramę przedszkola. Dzisiaj też. Mamusia męczy mnie w drodze powrotnej:

„Eryk, a była dzisiaj rytmika? Grał pan na pianinie?”

„Yhmm..” odpowiadam mega wyczerpująco.

„Acha. A jak pan się z wami wita jak przychodzicie na rytmikę?”  pyta mamusia.

„Dzień dobry, dzieci” odpowiadam, tłukąc kijem w płot.

„Acha. Na pewno? Tylko tak do was mówi?”  zupełnie nie wiem, dlaczego mamusia jest taka nieusatysfakcjonowana.

„Nie.”

„No to jak mówi?”

…czyżbym słyszał zniecierpliwienie??? No dobra, odpowiem bardziej wyczerpująco”

 

„DZIEŃ-DO-BRY-DZIEEEEEEEEEEEEEE-CI”

 

Rzeczywiście, poprzednio zapomniałem o zaśpiewie i sylabizowaniu…

19:55, ingella
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki: